Obserwuj bloga przez email

7 najwspanialszych grudniowych tradycji

Grudzień to chyba mój ulubiony miesiąc w roku - uwielbiam święta i całą ich otoczkę. Ale ten magiczny okres to nie tylko śnieg, światełka i choinka. Dla mnie to przede wszystkim czas spędzony z rodziną i przyjaciółmi. Zwłaszcza teraz, kiedy mieszkam za granicą jeszcze bardziej doceniam ten wyjątkowy czas. Teraz, kiedy jestem w moim domu rodzinnym zaczęłam myśleć o tych wszystkich mniejszych i większych tradycjach, które sprawiają, że grudniowe dni mają w sobie tyle uroku i wybrałam siedem moich ulubionych.


1. Wyglądanie pierwszej gwiazdki 
To tradycja którą opisałam już w moim świątecznym tagu, jako moją absolutnie ulubioną. W wigilijny wieczór wyznacznikiem rozpoczęcia kolacji w moim domu było zawsze pojawienie się pierwszej gwiazdki na niebie. Jako dziecko biegałam od okna do okna i wyglądałam czy na niebie pojawiła się już ta pierwsza, najważniejsza gwiazda. Teraz, kiedy jestem dorosła nie stosujemy się do tej zasady zbyt często, ale został mi do niej niesamowity sentyment i w tym roku na pewno wyjrzę przez okno. 

2. Secret Santa
Od trzech lat wraz z moimi przyjaciółkami organizujemy sobie losowanie prezntów. Potem całą paczką spotykamy się na naszą własną mini Wigilię. To naprawdę fantastyczny wieczór, na który czekam cały rok. Nigdy nie brakuje śmiechu, szczerych rozmów i wina :)

3. Odpalenie świątecznej playlisty
Jeśli czytałyście moje wcześniejsze posty świąteczne to pewnie wiecie, że nie słucham muzyki świąteczej przed pierwszym grudnia. Dlatego ten pierwszy grudniowy poranek stał się dla mnie wyjatkowy - muzyka brzmi w głośnikach, a ja podśpiewując wyciągam pierwsze dekoracje. W tym roku było jeszcze lepiej - playlistę odpalałam z moją równie mocno zakręconą na punkcie świąt Asią. Oczywiście nie obyło się bez wielkiego odliczania - 3...2...1... Święta start :)

4. Oglądanie filmów w rodzinnym gronie
Głównie świątecznych, ale nie tylko. W tym roku mam podwójną radość, bo na początku grudnia filmy oglądałam z rodziną mojego chłopaka, a teraz oglądam je z moją. Z mamą stawiamy zazwyczaj na klasykę - "Love atually" albo nasze polskie "Listy do M.". Za to z chłopakiem i jego mamą obejrzeliśmy moją ukochaną bajkę "Artur ratuje Gwiazdkę" popijając przy tym gorącą czekoladę. Z tatą oglądamy cokolwiek, tata i tak zasypia po 15 minutach. Ale chyba nie wyobrażam sobie nie słyszeć chrapania taty, kiedy oglądamy filmy. Ot kolejna mała"tradycja" ;)


5. Ubieranie choinki i przystrajanie domu
W dzieciństwie zawsze ubierałam ją z rodzicami, teraz to mój mały obowiązek, chociaż nie wiem czy mogę to tak nazwać, bo to czysta przyjemność. Tata zawsze pomoże mi ze światełkami, mama wyskoczy z kuchni i podpowie gdzie brakuje bombek. Niby nie wieszamy bombek i łancuchów razem, ale i tak jest super rodzinnie. 

6. Mikołajki
No właśnie, a Wam gdzie Mikołaj wkłada prezenty? Kiedy byłam mała wkładało się je do buta.  Potem mama uszyła mi piękną skarpetę, wtedy nie można było po prostu wyjść do pierwszego lepszego sklepu i sobie takiej kupić. Mam ją do dzisiaj i chciałabym zachować - jeśli kiedyś będę miała dziecko to mikołajkowe prezenty będzie dostawało w tej samej skarpecie co ja jako dzieciak. To zawsze były drobiazgi i jakieś słodkości, ale z ekscytacji nie mogłam nigdy zasnąć, bo wiedziałam, że rano znajdę upominek. 

7. Pakowanie prezentów 
Kocham pakowanie prezentów i jakbym mogła to założyłabym sobie jakiś karton na te wszystkie papiery, kokardki, tasiemki i inne ozdobne drobiazgi. Co roku wybieram jakiś motyw przewodni i w jeden wieczór siadam na podłodzę i zawijam, zawijam, zawijam. Chyba mam to również po mojej mamie, która ma wielkie artystyczne wyczucie i jej prezenty są zawsze przepięknie spakowane. 


A Wy jakie tradycje grudniowo-świąteczne lubicie najbardziej? Jak wygląda grudzień w Waszych domach? Dajcie znać w komentarzach!

No comments:

Post a Comment

Copyright © DailyAlexa , Blogger