Pożegnanie z Hiszpanią


Dzisiaj jest mój ostatni dzień w Hiszpanii. Po prawie pół roku życia na Costa del Sol nadszedł czas na zmiany. Jutro z samego rana wsiadamy z chłopakiem do samolotu i opuszczamy krainę słońca. Szczerze mówiąc jestem zaskoczona jak bardzo mi z tego powodu przykro. Chociaż jestem podekscytowana przeprowadzką i zmianami jakie nadchodzą to podczas tych ostatnich dni pobytu zdałam sobie sprawę jak wielu rzeczy będzie mi brakować i jak bardzo przywykłam do tutejszego stylu życia, chociaż nie do końca mi on odpowiada.

Za czym będę tęskniła najbardziej?

  • Oczywiście za rodziną i moimi ukochanymi psiakami. 
  • Za słońcem, szczególnie tym jesienno-zimowym, które sprawia, że mogę pisać tego posta siedząc w ogrodzie ubrana jedynie w sweter. W końcu to niemożliwe przy naszym polskim klimacie. 
  • Za uśmiechniętymi, serdecznymi ludźmi. 
  • Za przepysznym jedzeniem, za serami, szynkami i kuchnią mamy mojego chłopaka.
  • Za codziennym chodzeniem na basen latem.
  • Za palmami - kocham palmy!
  • Za chodzeniem w trampkach przez cały rok i za 20 stopniami w styczniu. 
  • Za białymi domkami na tle bezchmurnego nieba. 


A co chętnie zostawię za sobą? 

  • Witanie się z każdym poprzez całusy w dwa policzki. Z każdym. Zawsze.
  • Sklepy zamknięte od 13.30 do 17.30. Bo siesta. 
  • Luźne podejście do czasu i umówionych terminów. Wyjątkowo irytujące po przyzwyczajeniu się do brytyjskich standardów obsługi klienta m.in. w bankach.
  • Pogaduszki z każdą napotkaną osobą. Szczególnie odczuwalne w małych miastach. Zawsze znajdzie się ktoś znajomy, kto musi zapytać o twojego kuzyna ze strony ojca, którego nie widziałeś od trzech lat i milion innych spraw. 


W ogóle te kilka miesięcy tutaj uświadomiło mi jak bardzo odmienna jest kultura hiszpańska od polskiej. Wiadomo, że nie jest to ogromny szok, ale duże trudniej było mi się przyzwyczaić do zwyczajów panujących tutaj niż w Szkocji. I pomimo faktu, że nie wyobrażam siebie na ten moment życia w tym kraju to i tak na zawsze będzie miał specjalne miejsce w moim sercu. I kto wie, może zdecyduję się na emeryturę pod słońcem Andaluzji?

No comments:

Post a Comment

Copyright © 2014 DailyAlexa - kobiecy blog lifestylowy , Blogger