Obserwuj bloga przez email

Podsumowanie miesiąca + małe cele na marzec 2018

Podsumowanie miesiąca + małe cele na marzec 2018


Dopiero co kończyliśmy poprzedni rok i ściągaliśmy świąteczne ozdoby, a tu już powoli puka do nas marzec i zwiastuje koniec zimy. Ten koniec zimy jest dla mnie tylko taki w teorii, bo w Szkocji akutalnie mamy śnieżyce i prawdziwą zimę, co tutaj się praktycznie nie zdarza. Korzystam więc na maksa z tych niespodziewanych ilości śniegu, ale w głębi duszy czekam już na wiosnę.

Dwa pierwsze miesiące 2018 roku zleciały mi tak szybko, jakbym tylko mrugnęła i już ich nie ma! Styczeń został przyćmiony przeprowadzką, pożegnaniami, powitaniami i całą masą zmian. W lutym miałam nadzieję, że uda mi się wypracować rytm i lepiej się zorganizować, ale niestety nie pozostaje mi nic innego jak przyznać się do całkowitej porażki. Nowa praca pochłonęła mnie całkowicie i cały miesiąc minął mi na treningu i nauce. Niestety ucierpiało na tym wiele innych aspektów życia, jak blog czy sensowna dieta.
Jestem osobą, która bardzo potrzebuje w miarę stałego rytmu i te dwa ostatnio miesiące kompletnie mnie tego pozbawiły i tym samym rozbudziły we mnie lenia. Na szczęście powoli układam sobie wszystko krok po kroku i z nadzieją spoglądam na nowy miesiąc.

Moje małe cele na marzec 

  • Wyjść ze strefy komfortu
W marcu postanowiłam zrobić coś nowego i zapisałam się na spotkanie dla instagramerów z Edynburga. Wizja wyjścia z gdzieś z grupą ludzi, których komplenie nie znam dosłownie mnie przeraża, ale postanowiłam nie dać się temu uczuciu i wyjść ze swojej strefy komfortu. W końcu najgorsze co może się zdarzyć to "zmarnowane" 2 godziny z życia. Mam jednak nadzieję, że będę się dobrze bawiła i miała okazję poznać ciekawych ludzi.
  • Przeczytać minimum dwie książki
W lutym wybrałam się do moje lokalnej biblioteki i przepadłam! Od dziecka uwielbiałam czytać, ale chęć na książki nachodzi mnie falami. Teraz jestem w fazie pt. "czytaj ile wlezie", więc staram się z tego stanu korzystać jak tylko mogę. W lutym przeczytałam dwie książki i zaczęłam trzecią i chcialabym utrzymać taką częstotliwość również w marcu.
  • Wrócić do regularnego pisania bloga
Jest mi niesamowicie przykro, że tak zaniedbałam bloga w zeszłym miesiącu. Kompletnie nie mogłam zmobilizować się do tworzenia jakichkolwiek treści. Na szczęście ta zła passa i poczucie wszechogarniającego lenistwa powoli odchodzi, więc zaczynam działać! Jeszcze w lutym zmieniłam szablon na blogu. Poprzedni nie do końca mi się podobał i zniechęcało mnie to do publikowania. Z pomocą przyszła niezastąpiona Karolina z bloga Karografia! To właśnie ona jest autorką tego pięknego motywu, który nazywa się Chloe i możecie kupić go tutaj.
  • Odwiedzić nowe miejsce w Edynburgu
Pewnie sami wiecie jak ciężko jest być turystą we własnym mieście. Ale po sześciu miesiącach rozłąki, obiecałam sobie, że tym razem zacznę częściej zwiedziać nieznane mi miejsca w stolicy Szkocji. Może to być muzeum, restauracja albo po prostu nowa dzielnica. 

Jakie są Wasze małe cele na marzec? Podzielcie się nimi w komentarzach! 
Copyright © DailyAlexa , Blogger